sobota, 15 stycznia 2011

Po świątecznie

Jak to przed świętami, miałam urwanie głowy dlatego zrobiłam tylko jedną bombkę. Ubolewam nad tym bardzo, ale za rok mam nadzieję nadrobię. Robiłam prezenty dekupażowe, a i musiałam zrobić parę stroików(pokaże je w następnym poście). Do tego to całe zamieszanie z porządkami, gotowaniem, itp. Wiecie jak to jest :)
Bombka jest bardzo prosta, bez jakichś udziwnień. Drewienko maźnięte farbą akrylową, a dalej wiadomo. Nic prostszego i zwykłego chyba w dekupażu nie ma :) Brakowało mi jakiegoś wykończenia i świecidełek, które zwykle kojarzą mi się ze świętami. Dlatego też brzegi ozdobiłam brokatem, miejscami nie wyszła fala, ale ciii ;-) 
Nie jestem dobrym fotografem, więc fotki są kiepskiej jakości. Kolory są trochę przekłamane, tło bombki jest bardziej beżowe niż żółte.








2 komentarze:

  1. ta bombka jest urocza :)) niesamowicie wygląda na choince pomiędzy lampkami...
    N.

    OdpowiedzUsuń
  2. dzięki :) fakt, na choince prezentuje się super i robi wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń