Uwielbiam nosić kolczyki. Teraz kiedy mam krótkie włosy szczególnie polubiłam duże, wiszące kolczyki. Zawsze miałam ich dużo, wszelakich kolorów i form. Postanowiłam spróbować zrobić kolczyki "dekupażowe". Wbrew pozorom, to nie takie łatwe, na małych elementach trudniej mi się pracuje niż na dużych. Trzeba być dokładnym, bo na tak małej powierzchni widać wszelkie niedociągnięcia. Podobają mi się kolce wydekupażowane tak, że tworzą one taką jakby lustrzaną taflę. Niestety ja miałam do dyspozycji zwykły lakier akrylowy, lakierowałam mnóstwo razy, ale jak dla mnie efekt jest zadowalający. A i jak w każdej pracy, którą robiłam jak dotąd spróbowałam coś nowego, motyw drukowałam na drukarce na papierze śniadaniowym i powiem wam, że pracowało mi się z tym papierem lepiej niż z serwetką.
Na życzenie Kefasa - zdjęcie przed, czyli surowe drewienko ;P
Super robota, mnie osobiscie bardziej podobaja sie prace w macie niz polysku
OdpowiedzUsuńno skoro tak się kefasa słuchasz to.. podaj mi piwo kobieto;p
OdpowiedzUsuńw sprawie kolczyków to dogadałabyś się z moją kuzynką;p
Śliczne ;)
OdpowiedzUsuńłał moje ulubione połączenie czarno-białe! Super, a jak wycięłaś okrągły kształt i jak to zrobiłaś że drukarka nie wciągnęła papieru ( jak ja coś kiedys drukowałam na cienkim papierze to moja oszalała) pozdro:)
OdpowiedzUsuńdziękuję za wszelkie miłe słowa, działają niezwykle motywująco :):):) co do wykonania, drukowałam na papierze śniadaniowym, przykleiłam go taśmą klejącą do zwykłej kartki, bo sam papier jest właśnie za cieńki. Nie wycinałam okrągłego wzoru, przykleiłam motyw w prostokącie, jak wyschło od kleju to obciełam brzegi nożyczkami i wyrównałam papierem ściernym.
OdpowiedzUsuń